Pokrzepienie...

"...ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły;
biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą." (Iz 40, 31)

"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście,
a Ja was pokrzepię." (Mt 11,28)


Dziś czuję się bardzo "utrudzona i obciążona"... Intensywny czas na różnych frontach (maraton niemalże...), zmienna pogoda, skaczące ciśnienie, w dodatku, łagodnie mówiąc - pora roku nie należąca do najbardziej ukochanych... Nie wspominając już o wielokrotnie złożonych trudach przeżywanych w różnych życiowych dziedzinach - przeze mnie i przez ludzi z różnych powodów mi bliskich... Dlatego też i to właśnie zdjęcie jako ilustracja dzisiejszego Słowa... Zrobione kilka lat temu, w pewien piękny lipcowy dzień, który cały był odpoczynkiem i regeneracją sił - fizycznych i duchowych...

A ON mówi mi dziś - po prostu przyjdź do Mnie, zaufaj..... 
Więc idę - uklęknąć przed Nim i oddać Mu to wszystko...
I wierzę, że będzie, jak obiecał: że pokrzepi, umocni,
podaruje duchowe skrzydła i doda sił na dalszą drogę.....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zmienia się, ale się nie kończy...

Radość...

Boże Ciało...