W sercu....

Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. (Łk 2, 21)




Dziś cały świat świętuje początek nowego roku. Ale 1 stycznia to też pewien koniec - a raczej (lepiej): zwieńczenie. Czego? Oktawy Bożego Narodzenia - szczególnych dni świętowania!
Jednak cały okres Bożego Narodzenia jeszcze się nie skończył i każdego dnia możemy pochylać się nad niepojętym faktem, że Bóg chciał narodzić się jako człowiek, jako maleńkie dziecko... Jak Jego Matka, która te Boże tajemnice w swoim sercu skrzętnie chowała i rozważała je...
Dziś razem z Nią wchodzę w ten kalendarzowy nowy rok... Proszę Ją, by prowadziła mnie za rękę, jak dziecko, i uczyła mnie, jak słuchać tego, co Jej Syn zechce mi powiedzieć. Nie tylko słuchać... Ale jak Ona przyjmować i życiem wypełniać!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zmienia się, ale się nie kończy...

Radość...

Boże Ciało...