Posty

Grzech...

Obraz
"Postępek, jakiego dopuścił się Dawid, nie podobał się Panu" (2 Sm 13, 27c) Dawid - król wybrany przez Pana... Obdarowany, namaszczony... Pan mu błogosławił we wszystkim... A jednak dopuścił się strasznego grzechu - uwiódł cudzą żonę, a jej prawowitego męża wysłał na pewną śmierć. Nie dość że cudzołóstwo, to jeszcze zabójstwo... Łagodnie powiedziane: "jego postępek nie podobał się Panu"...I co z tego, że był królem? Co z tego, że był wybrany przez Boga? Nikt z nas nie jest mocny (to powtarza zawsze jeden z moich znajomych księży)... Boleśnie przekonuję się o tym ilekroć zaczynam polegać na sobie, a nie na Bożej łasce... Zaczyna się niewinnie - od maleńkich nawet nie niewierności - od odpuszczania sobie na mało ważnych frontach... A potem o coś większego już bardzo łatwo... Modlę się dziś, wraz z Dawidem: Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, * w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy * i oczyść m...

Światło...

Obraz
„Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.”. (Mk 4, 21-22) Zdjęcie nie moje - to skan starego obrazka, który kiedyś dostałam... No właśnie... Nie po to Ktoś obdarza mnie światłem, abym je schowała skrzętnie, tak by nikt go nawet nie zobaczył... Chodzi o to, żebym w tym Świetle zanurzyła całe swoje życie. Wiadomo - w blasku światła nic się nie ukryje. Kiedy za oknem mocno świeci słońce (niby jeszcze zimowe, ale już mocniejsze i coraz bardziej wiosenne), od razu widać brud na szybach, kurz na półkach, ukryte dotąd pajęczyny w kącie... "Nie ma nic ukrytego..."... Stąd nieraz ta pokusa, aby Światło schować... Bo istnieje realne "niebezpieczeństwo", że ujawni całą prawdę o mnie, o moim życiu... A to przyjemne niekiedy nie jest... Trudne jest przyjmowanie prawdy o sobie.... Modlę się dziś słowami jednej z moich ulubionych mod...

Siewca...

Obraz
"...na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny." (Mk 4, 20) Dziś Jezus pyta mnie o owoce Jego słowa w moim życiu... Po ludzku patrząc niewesoło to wygląda... Kiepską glebą jestem. Nieraz skalistą pustynią, czasem piaszczystą drogą, a niekiedy więcej tu cierni niż ziemi... Jego i tylko Jego łasce zawdzięczam chwile, gdy pozwalam Słowu zagnieździć się we mnie, by rosło i w końcu owoc wydało.... On jest Siewcą, i on sam przygotowuje ziemię tak, by móc w niej zasiać... Wiadomo, że najpierw trzeba ją zaorać. I On to robi, dogłębnie... Po co? Po to, żeby Jego najcenniejsze ziarno nie poszło na marne...

Rodzina Jezusa....

Obraz
„Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”. (Mk 3,34b-35) Zawsze, gdy słyszałam te słowa, wydawało mi się, że Jezus jakby nieco lekceważył swoją Matkę i przyjaciół. Wypiera się? Nie chce się spotkać? Odrzuca? Trochę mi to nie pasowało do Niego... Dziś uświadomiłam sobie jeszcze mocniej, że tymi słowami On zaprasza mnie do swojej Rodziny. Nikogo nie odrzuca, ani się nie wypiera... Obdarza mnie niezwykłym zaszczytem - być Jego siostrą... Za darmo! Potrzeba jedynie jednego: tak jak On pełnić wolę Bożą... Tylko!  Ale dlaczego to "jedynie" i "tylko" takie trudne? Modlę się dziś o łaskę pełnienia woli Bożej jak Ta, która była Mu Matką, od początku do końca. Od Nazaretu i "fiat mihi..." po Kalwarię...

Patrzeć na serce....

Obraz
Pan rzekł do Samuela: „Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce” (1 Sm 16, 7) Jak bardzo Boże spojrzenie jest różne od mojego... Tak łatwo przychodzi mi oceniać ludzi po tym, co widzę i słyszę... Trzeba patrzeć sercem - aby móc zobaczyć czyjeś serce... Z drugiej strony zadziwia mnie dziś znowu po ludzku niepojęta logika Boża: skoro ON wnikliwie patrzy na moje serce, to widzi wszystko, nawet to, czego ja nie widzę (albo nie chcę widzieć...) - a mimo to kocha mnie jak nikt inny, i nigdy nie przestanie, choćby nie wiem co tam zobaczył... W tym kontekście - patrzenia głębiej, nie tylko na to co widoczne - myślę dziś o moich  ś.p. Babciach... Jak zamykam oczy, to widzę je dokładnie, jak na zdjęciu. I w pamięci pojawiają się okruchy wspomnień, które są jak kolorowe szkiełka tworzące piękny witraż - okno, przez któr...

Posłuszeństwo...

Obraz
„Czyż milsze są Panu całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa rozkazom Pana? Otóż lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość od tłuszczu baranów. Opór bowiem jest jak grzech wróżbiarstwa, a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa." (1 Sm 15, 23) Cóż takiego zrobił król Saul, że zasłużył na takie słowa? Przecież niby był posłuszny - dostał rozkaz i go wykonał. Prawie dokładnie... A że nie do końca? Że chciał trochę po swojemu zrobić? I trochę dla siebie ugrać? Przecież i Bogu chciał z tego co nieco odstąpić, ofiarę złożyć nawet! O co tyle hałasu? Tak to czysto po ludzku wygląda... A po Bożemu?  Po Bożemu jest to nieposłuszeństwo i tyle! Albo wypełniam Bożą wolę, albo nie!  O tym mówią też obrazy z dzisiejszej Ewangelii: o nowych łatach na starym ubraniu i o nowym winie w starych bukłakach... Pan Bóg i Jego Słowo nie mogą być dodatkiem sztucznie przyklejonym do mojego starego życia... Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek... Nie! Skoro deklaruję (jak w refren...

Klęska...

Obraz
W tym czasie Filistyni zgromadzili się, by walczyć przeciw Izraelitom. (...) Po powrocie ludzi do obozu starsi Izraela stawiali sobie pytanie: „Dlaczego Pan dotknął nas klęską z ręki Filistynów? Sprowadźmy sobie tutaj Arkę Przymierza Pana z Szilo, ażeby znajdując się wśród nas wyzwoliła nas z ręki naszych wrogów”. (...) Filistyni stoczyli bitwę i zwyciężyli Izraelitów, tak że uciekł każdy do swego namiotu. Klęska ta była bardzo wielka. Zginęło bowiem trzydzieści tysięcy izraelskiej piechoty. Arka Boża została zabrana, a dwaj synowie Helego, Chofni i Pinchas, polegli. (...) (1 Sm 4, 1.3.10-11)   Mocne jest dzisiejsze Słowo... Myśleli naiwni Izraelici, że zapewnią sobie zwycięstwo... Traktując Boga jako talizman, magiczny amulet, który sprawi, że wrogowie dadzą się pokonać... I co? Nic z tego... Tym bardziej zostali pokonani. Daje mi to dziś mocno do myślenia... Nie wystarczy to, co zewnętrzne, formalnie poprawne i bycie z pozoru "ok"... Pan Bóg chce ode mn...