Posty

Nie narzekaj...

Obraz
Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami.  (Jk 5, 9) Mocne napomnienie... Nie uskarżać się na drugiego, nie narzekać na innych... A tak łatwo przychodzi mi ocenianie, oskarżanie, o narzekaniu na czyjeś wady czy przywary nie mówiąc... Mam ku temu wiele okazji - bo jak po ludzku nie narzekać i nie uskarżać się, skoro powodów do tego mam ostatnio aż nadto... Ale dzisiejsze Słowo mówi jasno: nie uskarżaj się, bo sama nie jesteś bez winy... Spróbuję.... Choć łatwo nie będzie...

Jeżeli Pan zechce...

Obraz
Zwracam się do was, którzy mówicie: « Dziś albo jutro udamy się do tego miasta i spędzimy tam rok, będziemy uprawiać handel i osiągniemy zyski», wy, którzy nie wiecie nawet, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika. Zamiast tego powinniście mówić: „Jeżeli Pan zechce i będziemy żyli, zrobimy to lub owo” . Teraz zaś chełpicie się w swej wyniosłości. Każda taka chełpliwość jest przewrotna. Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy. (Jk 4, 13-17) Wróciłam. Dziękuję za modlitwę. Spotkanie było zgodne z przewidywaniem: ważne, ale trudne. Pojawił się pewien promyk nadziei na przyszłość (tak jak te kwiatki w lutym...), ale walka jeszcze nie skończona... Dzisiejsze Słowo - w tym kontekście - mówi mi: nie planuj po swojemu, rób swoje najlepiej jak potrafisz, we wszystkim Mi zaufaj . I niech tak będzie - z Jego pomocą. Mam też dziś kilka skojarzeń muzyczno-literackich: 1. O nadziei: 2. O odwadze:...

Upomnienie...

Obraz
I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie". (Mk 8, 31-33) Mocne słowa Jezusa do Piotra... Bo myślał po ludzku a nie po Bożemu... Czuję się dziś upomniana wraz Piotrem... Bo i bardzo dużo jest we mnie takiego ludzkiego myślenia, ba - nawet prób "upominania" Jezusa, że nie myśli i nie działa po mojemu... Jezus mówi mi zupełnie otwarcie... A ja dalej swoje... Ważne to dziś dla mnie napomnienie, otrzeźwienie i pokazanie kierunku...I przypomnienie, że droga przez krzyż do zmartwychwstania to jedyna słuszna droga do celu, do zwycięstwa... Przy tej okazji chcę prosić o modlitwę ...

Przypomnienie...

Obraz
  Nie pamiętacie (...)? (...) Jeszcze nie rozumiecie? (Mk 8,18n) W ostatnich dniach Jezus w swoim Słowie robi mi solidną powtórkę... Skoro jeszcze do głowy i do serca niektóre rzeczy nie dotarły, trzeba tłuc do skutku.... Mówi mi przecież :   Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. (Rz 8, 35.37) Albo: Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. (1 P 5, 7) Mało że mówi, to po stokroć to udowadnia konkretnym działaniem w moim życiu... A ja dalej - jak ślepy z dzisiejszej Ewangelii - nie widzę, nie pamiętam, nie rozumiem... Martwię się, co będzie, jak będzie... Denerwuję się tym, co mnie w najbliższej przyszłości czeka, trudnymi rozmowami, problemami po ludzku nie do rozwiązania... A On uparcie powtarza: zaufaj, powierz mi to, zależy mi na t...

Wytrwałość.....

Obraz
Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków. (Jk 1, 2-4) Hmm... "Za pełną radość..."? Nie do końca potrafię cieszyć się (przynajmniej tak od razu, potem, z perspektywy czasu może bardziej...) trudnymi doświadczeniami... Pewnie to dlatego że kiepska jest moja wiara... "To co wystawia wiarę na próbę, rodzi wytrwałość..." - aaa, to dlatego! Z całą pewnością to, czego m.in. mi brakuje, to wytrwałość! On wie, co jest moją słabą stroną... Stąd te "różne doświadczenia"... Chce, bym nieco tej wytrwałości zdobyła, chce sam we mnie ją ukształtować... Skoro tak, to... spróbuję się tym cieszyć... Spróbuję Mu dziś podziękować za to, że wystawia moją wiarę na próbę - nie, nie wiarę w Niego! Ale wiarę w sprawiedliwość, w prawdę, w lud...

Wybór i .... Jack Strong

Obraz
"Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania, a dochować wierności jest Jego upodobaniem. Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane." (Syr 15, 15-17) On daje mi wybór, nie narzuca niczego... Ale jasno informuje o konsekwencjach: to prowadzi do życia wiecznego, a to wręcz przeciwnie... Wybieraj, co chcesz i co ci się podoba... Dał mi rozum i wolną wolę właśnie po to...  "Dochować wierności jest Jego upodobaniem..." -  tego bardzo chcę... I Jego drogę wybieram... Tę, która prowadzi do życia, a nie do śmierci! Ale nie wystarczy raz wybrać, a potem już jest z górki... To jest droga jak najbardziej pod górkę, a na każdym zakręcie trzeba dokonywać wyboru na nowo i podejmować kolejne decyzje... Bardzo mi do dzisiejszego Słowa pasuje jeden z moich ulubionych wierszy - tym razem "Jeździec" Jerzego Lieberta: Uciekałem przed Tobą w popłochu, Chciałem zmyli...

Jak owce..

Obraz
"Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki...." (Łk 10, 3) Dzisiejsze Słowo uświadamia mi kim jestem - jestem owcą. Szczęśliwą - bo prowadzoną przez najlepszego Pasterza! Uświadamia mi też, jakie zadanie daje mi Pasterz - każe mi iść odważnie między wilki! Iść między nie, ale pozostać owcą z Jego owczarni. Przestrzega mnie, bym nie próbowała przypadkiem upodabniać się do wilków i stosować ich metod! Mam być sobą - słabą owcą. A z takim Pasterzem nic nie jest mi straszne... Mówi mi dziś też o tym Franciszek: „Pan cię broni, ale jeśli czujesz się silny jak wilk, On cię nie broni, zostawia cię samego, a wilki zjedzą cię na surowo, jak owcę”. Panie, nie daj mi nigdy ulec pokusie udawania wilka... Strzeż mnie przed pokusą nakładania maski silnej, nieustraszonej i radzącej sobie swoimi siłami ze wszystkim. Z Tobą moja słabość jest moją siłą...